Category Archives: Ještěd

Ještěd – mój fotograficzny obiekt

Widuję go codziennie, za każdym razem kiedy wchodzę po schodach do mieszkania zerkam czy jeszcze stoi, w co się ubrał. Byłam tam w nocy, we mgle nie wyglądał już jak rakieta, przypominał zjeżdżalnie z nieba. Przy jasnym nocnym niebie widać tylko czerwone światełka, które wciąż obserwują ludzi w Libercu, a może tylko dają znać, że on tu jest, nad nimi./Vidím ho každý den. Pokaždé když jdu po schodech ke svému bytu, dívám se, jestli stále ještě stojí, do jakých šatů se oblékl. Byla jsem tam v noci; v mlze již nevypadal jako raketa, připomínal nebeskou skluzavku. Na jasné noční obloze jsou z něj vidět pouze červená světélka, která sledují lidi v Liberci a možná jen upozorňují, že on je tady, nad nimi

DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0DCF 1.0

DCF 1.0 DCF 1.0 DCF 1.0

Malo o Ještědu, więcej o pamięci/Málo o Jeśtědu, víc o paměti

DCF 1.0 IMG_1743 DCF 1.0

 

Ještěd to ten najbardziej rozpoznawalny fragment Liberca. Nie mogło więc go zabraknąć w moich planach wycieczkowych. I choć widok z Ještědu znam z mojej pierwszej wizyty w Libercu, postanowiłam wdrapać się na niego, tym razem innym szlakiem. Wybrałam szlak niebieski, którego początek jest koło przystanku Horní Harcov. Wiedziałam że na niebieskim szlaku prowadzącym na Ještěd spotkam wielu ludzi, taki charakter tego szczytu. Nie zdziwiłam się więc widząc liczne rodziny z dziećmi, czy Niemców idących tą samą drogą co ja.

Pierwsza część szlaku prowadzi między dość urokliwymi domkami, ale niedługo potem zaczyna się las, mało atrakcyjne widoki. Wiedziałam, że lepsza część trasy jest bliżej szczytu, aż tu nagle, pierwszy parking, Dvořákuv křiž (…). Przede mną pewna kobieta upewnia się u pewnego pana czy jest na właściwej drodze.  Akurat obydwie wchodziłyśmy na tę samą ścieżkę i tak już szłyśmy razem do samego szczytu.

Okazało się, że moja towarzyszka jest nauczycielką czeskiego i niemieckiego. Ale pamiętała też zdanie wyuczone na lekcji języka polskiego, które brzmiało: Najdłuższa polska rzeka to Wisła. To ciekawe jakie słowa z obcego języka pamięta się po latach. Czasem spotykałam Czechów, którzy dowiadując się, że jestem Polką, próbowali przypomnieć sobie coś z języka polskiego. Przesympatyczny pan portier z Pragi pamiętał że piękna kobieta to krasná žena, więc chętnie używał polskiego epitetu podczas rozmowy. A pewien starszy Czech spotkany na żółtym szlaku, gdzieś między Karlštejnem a Malou Amerikou, opowiadał jak to był w Toruniu, chyba w latach 90tych i że pamięta nazwisko jednego kompozytora, Kazimierza Serockiego. Z kolei grupka Słowaków która okazała się Czechami (a może na odwrót), a którą wciąż mijaliśmy z moimi znajomymi podczas naszej włóczęgi po Bieszczadach (a to było zanim myślałam o wyjeździe do Czech) zaśpiewała nam polską piosenkę

Karliku, Karliku,co tam niesiesz w koszyku
Karliku, Karliku,co w koszyku masz?

Ciekawe co Polacy, którzy kiedyś jeździli do Czech pamiętają ze słów zasłyszanych. Może, tak jak mój kuzyn powtarzają słynny tekst Dartha Vadera, który wzbudza radość wśród wszystkich: Ne, já jsem tvůj tatinek, nie wiadomo czemu tłumaczenie rozprzestrzenione w Polsce, bo w oryginale czeskim brzmi: Ne, já jsem tvůj otec.

DCF 1.0   DCF 1.0 DCF 1.0

 

Ještěd je to ten nejvíc rozpoznatelná čast Libercí. Tak nemochlo ho chybet mezí mojimi týpy na výlet. Vyhlidku z Ještědu znam z mojécho prvnícho výletu do Libercí, ale jsem rozhodla vlez na Ještěd, ale trošku jinou cestou než po prve. Vybrala jsem cestu po modrém, ktéra začina kolem zastawki Horní Harcov. Była jsem jista, že na modrém setkam hodně lidí, je to typické pro Ještěd. Tak nebyla jsem překvapena, že rodiný z dětmí a Němcy ślí stejnou cestou jako i ja.

První čast věde mezi docela okouzlující baráčky, ale hned začina se les a neatraktivní pohledy. Věděla jsem že lepší čast cesty je bliž vrcholu. Na prvníp parkoviště Dvořákův kříž poslouchala jsem jak nějaká žena ptala se zda jde dobrým směrém na Ještěd. Tak odtud jsme šly stejnou cestou a jsme bavily až na sam vrchol.

Objevilo se, že mojé soudružka učí němčínu a čestinu. Ale pamatovala taky větu, kterou učila se ješte na studum: Najdłuższa polska rzeka to Wisła. Je to zajimave, které slovička pamatujeme po letach z cízicho jazyka. Občas setkavam Čechů, kteřý kdy vyřešou že jsem Polka, snažou se připomnět něco z mojécho jazyka. Velmí sypatickí vratník z Prahy, pamatoval že piękna kobieta  to krasná žena, co často použival kdy se bavíl se mnou. A nějaký Čech, setkaní na žlůtým, někde mezi Karlštejnem a Malou Amerikou, vypravil o tem jak był w Toruňí, asi někdy v 90. letéch a pamatoval jméno hudebnícho skladatela, Kazimierz Serocki. Další skupina Slovaku, ktéra okazala se být skupinou Čechu (nebo na opak), a ktérou pořad jsme potkavali z mojimí kamarady na naší tuláka Bukovskými vrchy (a to było dřív než sem rozhodla že chce jet do Čech) zaspivalí nám polskou pisničku:

Karliku,Karliku,co tam niesiesz w koszyku
Karliku, Karliku,co w koszyku masz?

Jsem zvědavá jakové věty pamatujou Polacy kteří dřív byli na nějakym żylet v České republicé. Možna, že pamatujou to co můj sestřenec, ktérý opakuje znamou větu Dartha Vadera, ktérá děla všechním radost. Ale nevím proč tenhle přaklad existuje v Polsku, jakože v původní české verze je to Ne, já jsem tvůj otec.